Kolekcja Vasa - Blog

Zeszyt nr 66

Zeszyt nr 66

  Za dokładne z uwzględnieniem kątów prostych sklejenie ramek gretingów teraz będzie nagroda albo nie. Jeśli ramki a później kratownice w nie wklejane są idealnymi prostokątami montaż gretingu głównego pokładu nie sprawi żadnego problemu. Wystarczy poszczególne ramki opierać krótszym bokiem o krawędź np. linijki i kolejno doklejać je do siebie. Kratownicom pozostawiam kolor naturalnego drewna, … Czytaj dalej

Zeszyt nr 65

Zeszyt nr 65

  Przewidywania, że kabestan zmontowany w poprzednim etapie (zeszyt nr 64) jest częścią większej całości chyba właśnie się potwierdzają. Tym razem posklejałem kabestan podobny do poprzedniego z różnicą, że jego kolumna główna jest zdecydowanie niższa i jest wyposażony w osiem drążków (handszpaki). To może świadczyć, że poprzednio wykonany element kabestanu będzie znajdował się na pokładzie … Czytaj dalej

Zeszyt nr 64

Zeszyt nr 64

  Kabestan – pionowy trzpień poszerzony w dolnej części drewnianymi „nadstawkami” z otworami w górnej części. W otwory wkładano drążki (handszpaki), za których pośrednictwem załoganci napędzali w ruch obrotowy kabestan owinięty kilkukrotnie liną. Dodatkowo kabestan był w dolnej części wyposażony w zapadki zabezpieczające przed ewentualnym ruchem wstecznym. Służył do podnoszenia największych ciężarów. Na dużych żaglowcach … Czytaj dalej

Zeszyt nr 63

Zeszyt nr 63

  Dalszy ciąg budowy gretingów, w które Vasa jest stosunkowo szczodrze wyposażona. Zajmują prawie cały pas środkowy głównego pokładu. Pisałem już, że stanowiły pokrywy luków umożliwiając bezpieczne poruszanie się po pokładzie, szczególnie w nocy. Doświetlały niższy pokład, były też elementem wentylacyjnym pokładów dolnych. No i miały jeszcze jedno mniej chlubne zastosowanie. Do ustawionych na sztorc … Czytaj dalej

Zeszyt nr 62

Zeszyt nr 62

  Zbliżam się z budową swojego modelu prawie do połowy kolekcji i niestety stwierdzam, że pomimo tylu elementów ozdobnych mozolnie przeze mnie wymalowanych nie robię jakiegokolwiek postępu, w jakości tej pracy. Istnieje chyba granica możliwości mojej ręki zaopatrzonej w pędzel. Posługuję się możliwie najcieńszymi pędzelkami. Opanowałem zależność siły nacisku włosia na malowaną powierzchnię. Poznałem proporcję … Czytaj dalej